Wolność jest w nas…

Opublikowane przez

Wolność jest w nas…

18.11.2020, Krzysztof Korwin-Piotrowski

Spędziłem Narodowe Święto Niepodległości w Kalwarii Zebrzydowskiej. Miałem wielką przyjemność uczestniczenia w koncercie, który odbył się 11 listopada wieczorem w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym. Razem z moim 6-letnim synem Wojtkiem nagraliśmy na 2 kamery fragmenty tego wydarzenia, wyprodukowanego przez Fundację Lux Veritatis, w reżyserii Łukasza Lecha.

Myślę, że trudno jest artystom scenicznym wykrzesać energię bez udziału publiczności. Przejmujący, wzruszający, ale równocześnie smutny był widok zapalonych świec – gromnic, w miejscu, gdzie normalnie staliby ludzie. Świece przypominały też o tym, że mamy miesiąc zadumy, pamięci o osobach, które odeszły. Gdyby nie było pandemii, z pewnością sanktuarium ledwo pomieściłoby osoby, chcące uczestniczyć w koncercie. W związku z tym jeszcze bardziej dojmujące były przerwy między utworami, trwające od kilku do 10 sekund, które w normalnych warunkach byłyby wypełnione rzęsistymi brawami.

Wspaniale zabrzmiała ballada „Twój rodzinny dom” o kimś, kto opuścił ojczyznę, wylatując za ocean, ale tęskni za rodzinnym polskim domem, z rodzicami, siostrami i braćmi… Marta Wilk pięknie zaśpiewała jasnym głosem tę pieśń, wywołując wzruszenie, z ciepłem i żarem serca, z piękną wokalizą… Znakomite wykonanie. Wielkie brawa!

Anna Sokołowska-Alabrudzińska ładnie i poruszająco zaśpiewała piosenkę „Polsko moja”. Świetny aranż idealnie wpasował się w klimat tej piosenki, wykonanej z delikatnością i poczuciem szczęścia. Obraz naszego kraju był malowany dźwiękiem i słowem. Utwór narastał i nabierał mocy. To pieśń o miłości, wypełniającej całą duszę.

Piosenka „Zaszum nam, Polsko” została rozpoczęta z pewnością w głosie i postawie przez Andrzeja Lichosyta. Ten aktor chorzowskiego Teatru Rozrywki zaśpiewał pięknym jasnym głosem o przyjemnej barwie. Dobry kontrapunkt stanowił tu ciemny głos Marty Wilk. Artystka pochodzi z Limanowej, jest absolwentką Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Katowicach. Pracowała w chorzowskim Teatrze Rozrywki, ale kilkanaście lat temu przeniosła się do Łodzi, gdzie współpracuje z Teatrem Muzycznym oraz jest starszym wykładowcą Akademii Muzycznej… Ma temperament góralki, sprawia wrażenie silnej osobowości. Potrafi fachowo panować nad swoim głosem, modulując go w odpowiedni sposób.

Scenariusz koncertu został ciekawie wymyślony przez reżysera i narratora, Łukasza Lecha, który elegancko poprowadził to wydarzenie ze znaną i cenioną dziennikarką telewizyjną Magdaleną Drohomirecką. Właściwie cały koncert wypełniły utwory o miłości do Ojczyzny. Prowadzący przywołali także postać Karola Wojtyły, pochodzącego z Wadowic i często odwiedzającego w młodości kościół w Kalwarii Zebrzydowskiej z obrazem Matki Boskiej. Tutaj przybył jako Jan Paweł II podczas I Pielgrzymki do ojczyzny i tu odprawił w 2002 roku swoją ostatnią mszę w Polsce. Kaplice i kościółki, wpisane w malowniczy krajobraz gór, zawsze robiły wrażenie na pielgrzymach z kraju i zagranicy, a Jan Paweł II stał się jednym z największych pielgrzymów w historii świata.

Zaśpiewana na początku pieśń „Maryjo, Królowo Polski” zabrzmiała niezbyt równo i trochę nieczysto. W piosence „Obudź się, Polsko ma” na początku za słabo był nagłośniony młody solista Przemysław Niedzielski, który wystąpił w zastępstwie i miał tylko kilka dni na przygotowanie się do koncertu. Jak można się było przekonać, ma już doświadczenie sceniczne, ale na estradzie czuje się jeszcze niepewnie. Niskie dźwięki nie miały odpowiedniego brzmienia. W drugiej części utworu było już lepiej, zwłaszcza gdy śpiewał w duecie z Marzeną Ciułą, która zdobywała doświadczenie jako aktorka teatralna między innymi w Krakowie, Wrocławiu, Kielcach i Chorzowie. Chwilami jednak dość trudno było zorientować się, jakie słowa śpiewają. Może realizator dźwięku w tym utworze nie do końca znalazł odpowiednie proporcje, w połączeniu z orkiestrą i chórem. Pod koniec Niedzielski już zaczął się uśmiechać i nabrał większej swady.

„Ojczyzno ma” zaśpiewali Marcin Jajkiewicz, Andrzej Lichosyt i Przemysław Niedzielski. Ta piosenka jest o walce o wolność, więc wymaga powagi i siły głosu. Wszyscy panowie wykonali ją z odpowiednią energią i mocą. Ojczyzna została tu spersonifikowana: „tyle razy we krwi skąpana, ach, jak wielka dziś twoja rana”…

Piosenka „Dla niepodległej szli” o tym, że Polska zawsze żyła w sercach Polaków, nawet gdy nie było jej na mapie, została zaśpiewana przez Martę Wilk jasnym, pewnym głosem, z dumą i radością, że nasz kraj przetrwa wszystkie trudne chwile dzięki Polakom, potrafiącym walczyć o jego wolność. Zakończenie utworu nawiązuje do fragmentu naszego hymnu: „ za twoim przewodem złączym się z narodem”.

Andrzej Lichosyt wzruszająco wykonał piosenkę „Biały krzyż”, którą znamy z kultowej interpretacji kompozytora i wokalisty Krzysztofa Klenczona oraz Czerwonych Gitar.

Marzena Ciuła świetnie, po aktorsku zbudowała dramaturgię utworu „Gniew i honor”. „Dziś idę walczyć, mamo” zaśpiewała młodziutka Wiktoria Jajkiewicz (córka Marcina Jajkiewicza) w harcerskim stroju. Poruszający utwór dziecka, które mówi „może nie wrócę więcej, może mi przyjdzie polec tak samo jak tyle tysięcy, tysięcy”, wywołuje duże wzruszenie i przypomina o bohaterskich czynach młodzieży podczas wojny. Chwilami łamiący się głos dziewczynki w tym utworze miał swoje uzasadnienie, ponieważ śpiewała o „rozkołatanym sercu”.

Pieśń hymniczna „Żeby Polska była Polską” ze słowami Jana Pietrzaka, z muzyką Wojciecha Korcza, zabrzmiała mocno i wyraziście, wykonana w kwartecie. Natomiast Alabrudzińska i Jajkiewicz zaśpiewali z delikatnością i radosnym rozmarzeniem utwór „To nasza jest ojczyzna”, z refrenem „to jest nasz wspólny jasny dom”.

W podobnym klimacie rozpoczyna się piosenka „W kącie świata”, po czym ciekawie rozwija się dramaturgicznie. Została zaśpiewana przez Jajkiewicza z ciepłem i serdecznością, a pod koniec z rockowym zacięciem.

Pełna dramatyzmu była pieśń „Ojczyzno, co się z Tobą stało”. Alabrudzińska zaśpiewała ją z właściwą sobie emocjonalnością, pięknym głosem i żarem. To wykonanie wywołało we mnie łzy wzruszenia. Przeżywamy ciężki czas próby w naszym kraju i ten utwór wybrzmiał bardzo mocno. Wielkie brawa!

Na tym tle najgorzej muzycznie wypadła wiązanka pieśni patriotycznych, ale wpisała się w piękną tradycję wspólnego śpiewania. Ojciec dr Konrad Cholewa – kustosz Sanktuarium, wzruszony koncertem, podziękował wszystkim artystom. Wspomniał o tym, że ma nadzieję, iż brawa dla nich są w tysiącach ludzkich serc w domach: „Idźmy w przyszłość z podniesioną głową, ale przede wszystkim z Chrystusem w sercu, z miłością do Ojczyzny i z szacunkiem do siebie nawzajem”.

Koncert zakończyła nowa piosenka „Uwierz w ideały” ze słowami Łukasza Lecha i wpadającą w ucho muzyką Anny Sokołowskiej-Alabrudzińskiej. „Bez miecza, przemocy walczyć dniem i nocą, dobrem świat przemieniać”. Zaśpiewali trochę nierówno, ale z dobrą energią. Bardzo dobrze zabrzmiała orkiestra Arte Symfoniko pod dyrekcją niezawodnego Mieczysława Smydy i świetnie wpasował się w wykonywane utwory zespół wokalny OCTAVA ensemble, przygotowany przez dyrektora artystycznego Zygmunta Magierę. Warto pochwalić opracowanie orkiestrowe, przygotowane przez: Macieja Niecia, Wojciecha Zwierniaka, Mieczysława Smydę i Adama Jarzmika. Bardzo ładne były światła, przygotowane przez firmę Eventlight i reżysera Marcina Bradera Wojtasa. Dobra była też realizacja wizji Wojciecha Konopki. Kierownikiem produkcji był Karol Smulski. Pamiętano też o biało-czerwonych kwiatach, które elegancko zostały wpasowane w przestrzeń kościoła.

Koncert transmitowała Telewizja Trwam 11 listopada 2020 roku. Jest dostępny w całości na kanale YouTube. Miała w nim wystąpić także znana aktorka Olga Bończyk, zapowiadana jeszcze o godzinie 18.00 w Informacjach Dnia. Kilka godzin przed transmisją zadecydowano jednak, że nie zaśpiewa… Artystka była przygotowana, uczestniczyła w próbach i nie miała problemów z głosem. Nie powinno się robić takich zmian w ostatniej chwili. Ale koncert i tak był wyjątkowy i na długo pozostanie w mojej pamięci, zwłaszcza dwa rewelacyjnie zaśpiewane utwory: “Twój rodzinny dom” i “Ojczyzno, co się z Tobą stało”.

Artykuł Wolność jest w nas… pochodzi z serwisu ORFEO.

Więcej informacji
Źródło: orfeo.com.pl

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.